Witaj. Zaloguj się, aby móc komentować.

Ogólne

Jak zapanować nad swoim przeznaczeniem?

Czyli techniki, które pozwolą panować Ci w czasie gry taktycznej, zwanej życiem.

Wstęp

Bardzo wiele rzeczy wpływa na to, w jaki sposób układa się nasze życie. Nie mówię tutaj o tym, że jest ono nieprzewidywalne, bo gdybym tak powiedział najprawdopodobniej skłamałbym, gdyż sam uważam, że życie nie tylko jest przewidywalne, ale wręcz oczywiste. To wszystko co wpływa na chwilę obecną oraz na przyszłe wydarzenia naprawdę ma swoje źródło, do którego można dotrzeć. Tych źródeł jest parę i wszystkie skupiają się w jednym miejscu, które jest przez fachowców z tej dziedziny nazywane polem morficznym.

Pole morficzne ja osobiście odbieram jako zbiór wszystkich zależności we wszechświecie, ale także i jako swego rodzaju globalną podświadomość. Wszystko, co jest w polu morficznym wpływa wzajemnie na siebie. W polu morficznym jest każda podświadomość wszystkich istot zarówno fizycznych, jak i astralnych- zarówno żyjących jak i umarłych. Każde wydarzenie przeszłe, obecne i przyszłe, każda umiejętność, cała wiedza oraz każda niemal informacja wszechświata jest zapisana w polu morficznym. Po co Ci potrzebna wiedza o czymś takim? Wiedząc, że gdzieś to jest zapisane masz już powód do tego, by tam dotrzeć i to ZMIENIĆ wg własnych potrzeb! Techniki, które tutaj przedstawię nie należą do bardzo łatwych. Zwłaszcza dotyczy to konstelacji, które pozwalają uwolnić się także od karmicznych uwarunkowań. Dlatego poświęcę im tyle miejsca, ile uważam za niezbędne, by w pełni móc je wykorzystać i robić to na korzyść swoją.

 

Linia czasu (technika typowa dla NLP)

Jedną z technik NLP są linie czasu. Służą one do zmiany przekonań często, ale także i do programowania swojej przyszłości i ustalania celów. Niżej masz pełny opis techniki z użyciem linii czasu, programując cele na najbliższe 10 lat. Polecam, bo technika dobrze zrobiona działa cuda. Robiąc wg schematu niżej samodzielnie osiągnąłem niemal wszystko, co zapisałem w odpowiednich okresach czasu, a mało tego nie było.
Procedura wygląda następująco:

  • Ustalenie dat kluczowych (zapisane niżej wg tego, co na chwilę obecną, czyli w moim przypadku, gdy to piszę- lipiec 2006):

jutro
za 3 dni
za tydzień
za 2 tygodnie
za miesiąc (sierpień 2006)
za 2 miesiące (wrzesień 2007)
za 3 miesiące (październik 2007)
za pół roku (styczeń 2007)
2008 rok
2009 rok
2011 rok
2014 rok
2016 rok

  • Piszesz, co musiałeś zrobić jutro, za 3 dni, za tydzień, 2 itd., by osiągnąć to, co masz teraz w 2015 roku (formuła czasowa ważna). Pisz o WSZYSTKIM co Ci przyjdzie na myśl: jakie będziesz mieć zdrowie, żonę, ile dzieci, rodzinę, przyjaciół, ile czasu na to poświęcać będziesz, jakie będziesz mieć dochody, zwierzęta domowe, pozycje majątkową, kim z zawodu będziesz, ile samochodów, jaki dom itd. itp. To wszystko MA ZNACZENIE. Np. by mieć wille w 2016 w 2011 musiałeś założyć interes jakiś tam, albo grać na giełdzie. Pisz wg dat, by było widać wyraźnie, które wydarzenie do jakiego okresu się odnosiło. PRZESADZAJ we wszystkim np. daj sobie w 2015 roku 300.000 miesięcznie, bo nawet, jak zrealizujesz 70% tego planu, to te 70% będzie stanowić nadal ze 150% tego, co byś zaplanował myśląc realistycznie. Andrzej Batko zaplanował sobie wyspę tropikalną 10 lat przed realizacją planu- i ma działkę podobno na jednej z nich. WARTO więc przesadzać, bo może się to zrealizować. Ja niemal wszystkie cele, które zapisałem na odpowiednich datach mam zrealizowane. Ilość odwiedzin wzrosła nawet na stronie, a to też mam zaplanowane... na za pól roku, więc cele przyśpieszają względem tego, co planowałem na korzyść. Poza tym kumpel za 6 lat ma być wspólnikiem w firmie reklamowej którą założę i parę dni po napisaniu planu zainteresował się NLP, gdy pokazałem mu, ile potrafię "brudu" wyciągnąć z człowieka, którego poznałem... godzinę temu. TO DZIAŁA WIĘC.
  • Drukujesz wyraźne w miarę karteczki z datami punktu pierwszego.
  • Ustawiasz w linii prostej je tak, że one będą Twoją linią czasu, ale tutaj uwaga: kierujesz się intuicją wybierając odległość jednej karteczki od drugiej, a nie tak, ze są one regularnie ustawione od siebie. Większa przestrzeń między latami na ogół będzie oznaczać, że jest w tamtym okresie dużo do zrobienia- informacja z pola morficznego pochodzi, więc jest niemal pewna.
  • Kotwiczysz stan pewności:

Znajdź obraz/uczucia tego zdarzenia z przyszłości, którego jesteś pewien np. jesteś pewien, że wstanie Słońce jutro. Gdy osiągniesz stan szczytowy tego uczucia skupiając się na nim najlepiej złącz palce jakieś 2 konkretne prawej i lewej ręki, co będzie kotwicą na ten stan. Sprawdź, czy się odpala- to nie musi być silne uczucie.

  • Idziesz do punktu teraźniejszego, patrzysz przed siebie i mówisz w myślach: "Co muszę zrobić za 1 dzień, by osiągnąć to, co mam w roku 2016". Forma czasowa zdania jest bardzo ważna- zaburzenie percepcji czasu w niej jest. Najlepiej napisz ją sobie gdzieś i powtarzaj z kartki.
  • Wymieniasz to, co zapisałeś pod datą za 1 dzień.
  • Mówisz sobie: "Mając całkowitą pewność tego, że to się stanie wchodzę w ten okres". Robisz krok i odpalasz kotwicę pewności na palcach tą z punktu 5.
  • Powtarzasz całość aż dojdziesz do kartki z datą 2016.
  • Odwracasz się i patrzysz na siebie samego, gdy ustawiałeś sobie linię czasu.
  • Dziękujesz sam sobie- to ważne, za to, co zrobiłeś wtedy, by mieć to, co masz teraz (forma zdania ma też znaczenie).
  • Wychodzisz poza linie czasu i wracasz obok niej przechodząc na punkt TERAZ.
  • Powtarzasz procedurę wstecznie z formą "Co zrobiłem w roku 2014, by mieć to co mam w 2016" i ponownie wymieniasz to, co masz zapisane, potem "co robiłem w 2011, by mieć to, co mam w 2014” itd. aż do daty „za 3 dni”.
  • Ostatni najważniejszy punkt: zmieniasz procedurę z punktu 13 dając formę "Co zrobię jutro, by mieć to, co mam w roku 2015".

To tyle jeśli chodzi o linie czasu. Mi napisanie planu 10-cio letniego zajęło 2.5 godziny, zaprogramowanie go na linii 40 minut, czytając z kartki i robiąc na wstępie wizualizacje tego, co się będzie dziać w przyszłości. Bardzo wiele celów już zrealizowało się. Trener od hipnozy np. sam zaoferował pomoc przy promowaniu mojej strony, bo pomysł mu się spodobał, a zauważył, że odwiedzin nie ma tak dużo i umieścił moją stronę w swoim webringu i na swojej stronie. On sam ma 55.000 na liczniku, więc zna się na pozycjonowaniu bardzo dobrze. No i to co ważne- hipnozę opanowałem w takim stopniu w jakim chciałem, a nawet lepszym- widać po ilości działających nagrań, ale co ważniejsze po sesjach tych, które prowadzę na żywo- one najlepiej odzwierciedlają osiągnięcie celu i jestem z efektów zadowolony.

 

Konstelacje krok po kroku

Opis techniki w wersji podstawowej

Jedną z najbardziej niezwykłych technik wpływania na przeznaczenie oraz uwarunkowania karmiczne, jaką miałem okazję poznać są niewątpliwie konstelacje. Jest to technika wpływania na pole morficzne poprzez swego rodzaju reprezentacje pewnych osób/rzeczy/zjawisk. Podam przykład może ten najbardziej zawsze wzbudzający emocje w uczestnikach i obserwatorach. Z grupki iluś osób (nie mniej niż 10) wybierane są kolejne, które mają oznaczać kolejnych członków rodziny. Co to znaczy wybierane? To znaczy, że osoba, u której chcemy poprawić relacje w rodzinie wybiera, kierując się w zasadzie intuicją czy podświadomością z pozostałych osób mamę, tatę, dziadka, siostrę itd. itd. Po dokonaniu takiego wyboru następuje zasadnicze pytanie, skierowane do tej osoby: „czy zgadzasz się reprezentować osobę X?”. Z reguły pada odpowiedź tak, ale bywa, że osoba w nieświadomy sposób wie, że psychicznie nie wytrzymałaby emocji osób, którymi stanie się na czas konstelacji- wtedy trzeba inną osobę wybrać. Przyjmijmy jednak, że padła odpowiedź „Tak”. W następnej kolejności osoba jest prowadzona (wstaje, jeśli siedziała) w pewne miejsce w przestrzeni (po prostu osoba, której ustawiane są konstelacje GDZIEŚ ją ustawia np. w sali w rogu i w odpowiednim kierunku). W tym momencie osoba wchodzi w pole morficzne i w myśli/emocje/uczucia tej osoby lub tej reprezentacji, którą jest. Kolejno dodawane są osoby które względem tej pierwszej też są gdzieś ustawiane. I tutaj dzieje się rzecz ciekawa: te wszystkie osoby mimo, że nie znają zupełnie osób, którymi na czas konstelacji się stają czują, myśli i zachowują się niemal tak, jak tamte osoby. Nawet wykonują nieświadomie charakterystyczne dla tamtych osób gesty, należące do ich mowy ciała! Co jednak ważne: czują np. niepokój, nienawiść, radość, smutek, stres itd. itp., towarzyszące im na co dzień. Są świadome, od której osoby czy raczej przez którą tak się czują. To, co należy zrobić by było jak najlepiej i by te emocje znikały to zwyczajnie przemieścić te osoby w inne miejsce przykładowo sali, czy zwrócić je twarzą w innym kierunku. Od razu trzeba dodać, że pozostałe osoby, gdy chociaż jeden element (czytaj: osoba) zostanie zmieniona, to u nich również pojawiają się nowe emocje- nawet jeśli są zwróceni tak, że nie widzą, jaka zmiana nastąpiła np. nie widząc, że ktoś się przesunął lekko, że ktoś się obrócił itd. Po przemieszczeniu osób w taki sposób, by każda z nich czuła się dobrze na tym miejscu, gdzie jest następują pewne zmiany w polu morficznym, które przekładają się na zmianę
przeznaczenia tych osób i samopoczucia. Dodam, że odpowiednie ustawienie wszystkich tak, by układ był jak najbardziej pozytywny trwać może nawet godzinę nawet, jeśli jest tylko 5 osób w układzie. Tutaj więc bardzo ważnym czynnikiem jest intuicja, bo jeśli źle ustawisz to narażasz się na to, że będzie gorzej niż było! Oczywiście- czasem taki jest cel, gdy np. jedynym celem jest zemsta na kimś. Niemniej zakładam, że chcemy tak pomagać. To naprawdę zadziwiające, jak osoby emocjonalnie reagują w czasie stawiania układu- niektóre płaczą nieraz, a ja sam będąc nieraz uczestnikiem na konstelacjach, które stawiał Grzegorz Halkiew po swoich szkoleniach odczuwałem siłę tej metody. W gruncie rzeczy przypomina ona pod pewnymi względami voodoo, niemniej jak najbardziej pozytywne i dobroczynne, a nie szkodzące, jak je kojarzy większość osób (apropo voodoo: większość nie wie, że można tą metodą także leczyć). Po odpowiednim ustawieniu osób trzeba symbolicznie powiedzieć, że wracają do swoich poprzednich ról i życie osób, które reprezentowały już na nich nie wpływa- znaczy nie wpływa na osoby, które pomagały. Możesz przetestować wersję z koleżanką lub kolegą- by on/ona poczuł/poczuła to, co Ty.

 

Opis techniki w wersji przerobionej

Niemniej stawianie na osobach raczej nie będzie dla Ciebie do zrealizowania z podstawowego powodu, że nie znajdziesz dość dużej ilości osób, które byłyby chętne do tego. Pokażę więc Ci w tym artykule, w jaki sposób wykorzystać w pełni moc tej metody, używając do tego tylko kart, szachów czy czegokolwiek innego, co będzie jedynie symbolizować osoby, zjawiska, wydarzenia czy rzeczy przyszłe- przyszłe zmiany, lepsze relacje. By nie było żadnych wątpliwości pokażę więc na przykładzie kart w dalszej części jak użyć tej techniki. Jedyne czego w tej chwili więc potrzebujesz to nieco czasu, zestaw kart co najmniej tych, na których są figury, a najlepiej całej talii, jeśli posiadasz i odpowiednie miejsce- czytaj niezastawiony niczym stół/burko, by można było swobodnie rozstawiać na nim karty i przemieszczać. Możesz wykorzystać karty tarota lub gier fantasy jeśli wolisz, niemniej zwykłe karty do gry w pokera wystarczą. Pokaże, w jaki sposób można przykładowo osiągnąć zamierzony cel na przykładzie relacji z innymi.
Punktem wyjściowym będzie ustalenie problemu. Powiedzmy, że problemem jest brak dobrych relacji w rodzinie. To samo w sobie problemem być nie musi, ale sam fakt, że nam to przeszkadza jest tutaj istotny. Wybrać więc możemy do konstelacji następujące osoby przykładowo:
Mama
Tata
Siostra
Brat
Dziadek
Ciotka
Kuzyn
Mamy tutaj więc na wstępie siedmioelementową konstelację. Do tego trzeba dodać co najmniej ósmy element, czyli Ciebie samego. To co należy zrobić po ustaleniu, kto znajdzie się w układzie to przypisanie mu symbolicznie karty. Wybierasz karty z dostępnych całkowicie intuicyjnie. Przykładowo:
Ty- A Dzwonek
Mama Q Wino
Tata K Wino
Siostra Q Dzwonek
Brat J Żołądź
Dziadek J Czerw
Ciotka Q Czerw
Kuzyn 9 Dzwonek
To, co dalej musisz z kartami zrobić to ustawić je w przestrzeni. Robisz to intuicyjnie stawiając tak, by odzwierciedlały najlepiej stan obecny relacji. Kieruj się intuicją, a nie logiką. To ważne. Przykładowe ustawienie masz na rysunku poniżej. Zawsze zaczynaj od wstawienia siebie, bo jesteś punktem odniesienia. Pamiętaj, by podświadomie uwzględniać wielkość dostępnej przestrzeni. Kierunek, w którym karta jest zwrócona tez może mieć znaczenie. Najważniejsza jest Twoja intuicja. Jeśli jakaś karta nakłada się na inną to też nie jest to bez znaczenia. Przykładowy układ widać poniżej.


Interpretując hipotetyczną sytuację widzianą na rysunku powyżej możemy domyślić się na pierwszy rzut oka, że na moją osobę (A Dzwonek) ma duży wpływ matka (Q Wino), natomiast z siostrą i bratem jestem w dobrych relacjach (Q Dzwonek i J Żołądź). Ojciec jako, że trzyma się z boku z dala od reszty rodziny mógłby sugerować obojętność wobec niej czy małe ogólne zainteresowanie sprawami rodzinnymi. Jest to niemniej hipotetyczna sytuacja- tak naprawdę nie mam nawet brata, ale dałem tutaj tą kartę, by nic nie sugerować.
Po ustawieniu każdego na swoim miejscu przyszedł czas, by sprawdzić, co tak naprawdę się dzieje w układzie. Tutaj bardzo ważne są umiejętności intuicyjne- między innymi empatia, choć nie jest ona niezbędna. W przypadku, gdy w konstelacjach ustawia się ludzi jest dużo łatwiej, bo oni sami mogą powiedzieć o tym, co czują w danej chwili. Natomiast gdy ustawiamy na kartach sam musisz wczuć się w nie. Jak to zrobić? Na parę sposobów:

  • Trzymaj dłoń nad kartą i zastanów się, czy ona emanuje energią pozytywną, czy negatywną. Jak Ty ją odbierasz.
  • Powiedz, że chcesz się poczuć tak, jak teraz w tym układzie ta i ta karta. W tym momencie dobrze jest zwrócić uwagę, czy na twarzy pojawia się uśmiech, czy znika to znaczy, czy czujesz się negatywnie czy pozytywnie. To ma zasadnicze znaczenie.

Gdy już będziesz wiedział, jak czują się kolejne osoby układu czas sprawdzić, która z nich najbardziej wpływa na pozostałe. Najlepiej energetycznie jest to wyczuć w formie ciepła/chłodu. Postaw dłoń między dwoma kartami, by sprawdzić czy emanuje między nimi jakiś rodzaj energii to znaczy, czy na siebie ich pola auryczne jakoś wpływają negatywnie. Takie oddziaływania można też zobaczyć widzeniem astralny/aury i jest to nieraz łatwiejsze, niemniej z reguły łatwiej i tak jest to po prostu poczuć jako odczucie w ciele.
Gdy poczujesz, że taki wpływ jest to pora, by ten wpływ wyeliminować, poprzez zmianę położenia karty. I tutaj nie ma reguł i na tym polega trudność tej metody. Mogę jedynie wskazać Ci parę rzeczy, które mogą świadczyć o tym, jakich zmian dokonać.

  • Jeśli między kartami jest za mała odległość, a energia między nimi negatywnie emanuje warto trochę je od siebie oddalić, przesuwając jedną z nich- najlepiej tą, która „źle się czuje” w tym położeniu.
  • Jeśli relacje między osobami danymi są złe i są one zwrócone względem siebie „plecami” to można je odwrócić bardziej w swoją stronę.
  • Jeśli karty są bardzo daleko od siebie i te osoby mają złe relacje ze sobą, a chciałbyś to zmienić, to możesz takie karty przybliżyć do siebie. Przykład niżej.

  • Czasem, by utrzymać ten sam poziom relacji osób poszczególnych muszą być one w pewnej odległości, która będzie promieniem dla tej osoby. W ten sposób będą mieć ten sam kontakt z nią obie. Niżej widać Asa dzwonek oddalonego od swoich sąsiadów o tą samą odległość.

  • Jeśli jakaś osoba przesłania dostęp w linii prostej do innej i widać wyraźnie złe relacje między osobami można albo nieco przesunąć tą osobę, która blokuje dostęp, albo jedną z osób blokowanych.
  • W przypadku par najlepiej jak jedna karta jest obok drugiej często i nie nakładają się. Najlepiej równolegle dłuższymi krawędziami. Często warto sprawdzać, jak komu będzie lepiej- po lewej czy po prawej stronie. Przykładowe ustawienie dla par niżej.

 

  • Czasem w przypadku związków karty muszą jednak być zwrócone do siebie bezpośrednio.
  • Gdy karta (lub bardziej figurka, bo na nich to lepiej widać) stoi za plecami kogoś to ta osoba najpewniej czuje się niepewnie, bo jest to pozycja do ataku z zaskoczenia. Trzeba więc przesunąć tak, by poczuła się komfortowo.
  • Czasami jeśli jakaś osoba za bardzo wpływa na inną, to do konstelacji warto dodać elementy, które ja nazywam brokerami- karty, które pełnią formę blokady przed wpływem osoby. I tutaj też nie ma reguł: albo kartę stawiasz między osobami, albo na tej osobie, która wpływa negatywnie bezpośrednio ją przykrywając nawet, albo na tą, na którą jest wywoływany wpływ negatywny. Przykład niżej.


  • Czasem niektóre karty trzeba odwrócić koszulką do góry. Możesz sprawdzić, jakie to wywoła zmiany w układzie.
  • Rozwiązaniem nieraz jest ustawienie obok siebie osób po prawej i lewej. W ten sposób pełnią te osoby funkcję wspierającą.

Pamiętaj, że najważniejsze jest Twoje intuicyjne działanie. Bardzo ważne jest też to, że nawet przesunięcie jednego elementu, który pozornie na resztę nie wpływał zmienia odczucia całego układu. Musisz więc sprawdzać, czy wszystkie karty po nawet drobnych zmianach „czują się dobrze” albo chociaż lepiej. Dokonuj zmian tak długo, aż będzie emanować pozytywna energia z każdego elementu układu. Zajmie Ci to w zależności od tego, ile elementów włożysz w konstelację od 15 minut do godziny lub przy ponad 10 elementach nawet i dłużej. Efekty niemniej będą widoczne niemal na następny dzień często. Czasem nawet mnie one zadziwiały, gdy ustawiając osobie w dobrych intencjach partnera 3 dni potem dowiadywałem się, że kogoś ta osoba poznała wartościowego. Tak samo odsuwając pewne toksyczne osoby od innych. Można też usuwać w ten sposób wszelkie przeszkody czy przeciwności losu. Jest to metoda zarówno dobra do poprawiania, jak i pogarszania relacji. Pamiętaj więc by dokładnie sprawdzać każdy element, by nie popsuć układu. Gdy wszystko uznasz, że jest ok symbolicznie zakończ układ, jakkolwiek zechcesz np. mówiąc „niech się stanie”. Dodam jeszcze może, jakie elementy mogą pojawiać się w układach, poza osobami fizycznymi:

  • anioł stróż, opiekun
  • przeszkody, przeciwieństwa losu
  • blokery wszelkiego rodzaju, o których wspominałem
  • umiejętności, zwłaszcza ezoteryczne
  • zdrowie, rozwój duchowy, kariera
  • uczucia np. miłość, pożądanie, ale i nienawiść czy lenistwo
  • nauka, szkoła, praca, rodzina, szczęście, marzenia jako ogół pojęć
  • przyszły partner- niekoniecznie znany
  • inne, których nazwy nawet nie znasz, nie wiesz co oznaczają, tylko wiesz gdzie je wstawić. To ważne, bo podświadomość może dać Ci sygnały, że dodanie tego elementu, tej karty jest potrzebne po to, by wszystko było ok.

Magnesy

Ostatnią techniką, jaką zaproponuję w tym artykule są magnesy energetyczne, instalowane w transie i beztransowo. Magnes zmienia pole morficzne i naszą własną aurę w taki sposób, że przyciąga wydarzenia, osoby itp. według tego, jakie działanie mu przypiszemy. Instalacja magnesów jest z reguły prosta. Opiszę tutaj dwie główne techniki krok po kroku.

 

Technika 1- instalacja poprzez trans

  • Wejdź wybraną metodą w trans- jakakolwiek wizualizacja, która trwa 5-10 min. przy zamkniętych oczach Cię w trans wprowadzi.
  • Wyobraź sobie sytuację, którą chcesz przyciągać. Jeśli zależy Ci na zdobyciu dziewczyny, to wyobraź sobie, że patrzysz na siebie samego jak kogoś poznajesz. Jeśli myślisz o kasie- wyobraź sobie, że widzisz siebie znajdującego pieniądze na ulicy czy dostającego świetne oferty pracy. Jeśli myślisz o zdobyciu nowej umiejętności czy osiągnięciu czegoś w przyszłości- wyobraź sobie, że widzisz siebie w tej sytuacji.
  • Popatrz 3-4 min. na tą sytuację z boku.
  • Podejdź do siebie samego w wyobrażeniu i wejdź w siebie samego- zasocjuj się ze sobą.
  • Popatrz swoimi oczami, z pierwszej osoby na tą sytuację.
  • Wyjdź z transu z sugestią, że to wszystko, czego doświadczyłeś przeniesie się na Twoje życie codziennie i tak samo będzie się odbywało w nim.

 

Technika 2- instalacja poprzez symbole

Tutaj nie ma się co dużo rozpisywać. Weź kartkę papieru albo nawet parę i zacznij kreślić symbol za symbolem, które będą miały przyciągać czy powodować tą sytuację, o której myślisz. U mnie symbole wyglądają jak chińskie znaczki- ważne, by tworzyła je podświadomość, byś nie myślał nad nimi świadomie, a koncentrował się jedynie na celu. Jeśli chcesz możesz nawet w paintcie narysować te wszystkie symbole, jeśli szkoda Ci kartki- efekt będzie ten sam. Nie oszczędzaj papieru- zakończ, gdy poczujesz, że jest skończone i że będzie działać. Niżej macie przykład symboli, namalowany w paintcie, który ma zapewniać szczęście. Oczywiście taki zestaw jest inny dla każdego i inny zależnie od danej chwili.


To już wszystko, jeśli chodzi o techniki tworzenia własnej, lepszej przyszłości i teraźniejszości. Polecam wypróbować każdą, a przynajmniej pierwszą i trzecią, jeśli obawiasz się, że źle ułożysz konstelacje sobie lub komuś. Naprawdę warto kierować swoim życiem i wierzę, że teraz będziesz to robić o wiele skuteczniej i przestanie być ono pasmem „przypadków”.