Witaj. Zaloguj się, aby móc komentować.

Ogólne

Servitory i godformy.

Larwy astralne a servitory.


W zasadzie najpierw trzeba by było wyjaśnić, czym są servitory. Servitory to formy „inteligentnej energii", która przyjmuję formę postaci na planie astralnym. Raz stworzony servitor wykonuje to, do czego został zaprogramowany.

Niestety mają jedną podstawową wadę: mimo, że nie zaprogramujesz im tego, każdy servitor zyskuje po jakimś czasie własną świadomość. Co to dla nas oznacza? Może się uczyć, nie słucha rozkazów i może potencjalnie zagrażać nam. Trzeba więc każdego servitora jakiego się stworzyło zniszczyć chyba, że miał on z założenia szkodzić- servitor nie wróci do nas wtedy, gdy wyrzucimy go na kogoś. I teraz pytanie o to, czym różnią się servitory stworzone  przez  człowieka  od  larw? W zasadzie niczym... Niektóre larwy powstają nieświadomie z naszych obaw, ale najogólniej servitor i larwa w moim mniemaniu są tożsamymi tworami. Tak więc na potrzeby kursu larwa=servitor niszczący aurę osoby nas atakującej.

Godformy a servitory.

Godformy to w zasadzie servitory stworzone przez zbiorową świadomość. Jak to rozumieć? Pamiętasz pewnie jeszcze ze szkoły mitologie greckie i rzymskie. Pełno w nich było różnych bogów, z których każy miał inną funkcję i przeznaczenie. Godforma to każdy z takich bogów, którzy zaistnieli tylko dzięki wierze w nich i składaniu ofiar, a więc woli oddania im swojej energii... Godforma jest więc servitorem, który przez to, ze wiele osób przez wieki go tworzyło swoją wiarą i modlitwami stał się trudniejszy do zniszczenia i oczywiście jest to servitor świadomy w pełni. Nie wystarczy więc prosić o pomoc np. Afrodytę by uzyskać ją-może, bądź nie spełnić prośbę. Przez to, że mają świadomość nie zawsze wysłuchają Ciebie. Dlatego częstokroć lepiej stworzyć servitora i w zależności od potrzeb i umiejętności zrobić to w 2 minuty lub godzinę nawet. Tylko w bardzo uzasadnionych przypadkach lepiej skorzystać z pomocy godform, ale wg mnie setka servitorków lub jeden nieco większy sprawę każdą załatwią- mogą one wszystko to co umiesz świadomie lub podświadomie. Nie zrobią więc z wody wina jeśli tego nie umiesz sam zrobić. Natomiast jeśli umiesz otwierać czakry, oczyszczać je, uziemiać się, poszerzać czakry, meridiany, napełniać je, ukierunkowywać na odpowiedni efekt (patrz np. energetyczne uwodzenie... ) to servitorek jeden to będzie umiał powtórzyć jeśli mu zaprogramujesz to, co więcej zrobi to lepiej, bo on się będzie tym zajmował sam- bez Twojej świadomości już. Dlatego właśnie bardzo często działają one dużo lepiej niż działania świadome człowieka- zwłaszcza gdy servitor ma kilkadziesiąt kopii swoich, które przyśpieszają lub wzmacniają efekt. Godformy prosisz o rzeczy raczej specyficzne- natchnienie poetyckie, rozbudzenie w sobie romantyka, pomoc w realizacji jakiegoś celu itd. itp. Upierać się jednak będę zawsze, że dobry servitor jest lepszy niż godforma. Godformę i tak musisz przekonać czymś, by Ci pomogła, niekoniecznie krwawą ofiarą, ale choćby oddać część swojej energii godformie lub coś podobnego. Krwawych ofiar nie składaj w żadnym wypadku, bo to tylko godformy więc i tak mogę nie wysłuchać bo mają świadomość i same dokonują wyboru decyzji.

 

Procedura tworzenia i programowania servitora.

Musisz mieć do tego celu przede wszystkim odpowiednią ilość energii na wstępie. Jedno jest pewne- mogę zrobić setki servitorów i nie zmęczyć się przy tym energetycznie. Robię je nieco inaczej niż tutaj opiszę, bo i tak mojego sposobu nikt nie zrozumiałby- wiedza z poprzednich wcieleń i te sprawy- ja sam nie wiem, czemu mi wychodzi tak do końca, ale wychodzi i to się liczy. Ty natomiast musisz korzystać z tego, co masz- z własnej energii. Dlatego o ile ja potrzebuję 2 minut na np. zrobienie małego servitorka do rozwalania czarnej energii, ty możesz potrzebować powiedzmy 10 czy nawet dużo więcej. Maksimum na podstawowe rzeczy godzinę zajmie Ci zrobienie servitora, ale posądzam, że jednak mimo wszystko mało kto będzie potrzebował aż tyle czasu. Tak więc opiszę etapami:

 

Krok 1


Zbierz energii dużo na servitora. Najlepiej pozytywnej, by nic Ci nie robił

 

Krok 2


Wybierz cel jego działania np. oczyszczanie energetyczne z syfów.

 

Krok 3


Wybierz jego kształt np. ludzik lego. Ważne: nie przelewaj servitorów na przedmioty fizyczne np. amulety, czy cokolwiek.. wtedy zniszczenie ich będzie dużo trudniejsze. Niech będą to wyłącznie formy astralne, widziane tylko trzecim okiem lub czakrą serca (przypominam, że ta czakra też odpowiada za intuicję!). Kolejna ważna rzecz: jeśli np. servitor ma działać na laski pozytywnie, to nie nadawaj mu kształtu np. demona... zwiększasz szansę, że odzyskując świadomość stanie się zły. Chyba, ze to będzie demonek- śmieszny wyglądem etc.

 

Krok 4


Koncentruj się na kształcie i skupiaj w tej myśli całą energię- najlepiej między dłońmi niech ta energia się skupia. Możesz też wspomagać się podświadomie rysując dużo symboli, także i podczas programowania servitora. Możesz proces rysowania wspomagać szybkimi ruchami podświadomymi palców.


Krok 5


Programuj servitora uwzględniając parę rzeczy:

  • nadaj mu imię, by łatwiej było Ci nim kierować, gdy masz np. grupę 100 servitorów. Imię niech odzwierciedla działanie np. „pyroman", gdy spala syfy w czakrach albo „klucznik", gdy otwiera je- cokolwiek, co Ci pasuje byle, byś kojarzył imię z konkretnym servitorem. -czas życia- nie dłużej niż miesiąc- inaczej taki servitor uzyska świadomość i może robić Ci więcej szkód niż pożytku. Ja swoje zawsze niszczę po góra godzinie, bo moje szybko stają się świadome i nie słuchają. Co prawda nie zrobią nic ponad to, co im zadałem, ale pomyśl, jakby to było, gdyby Twoja własna larwa zaczęła Cię atakować? Niefajnie...
  • procedura autodestrukcji np. „Na polecenie autodestrukcja rozpadasz się lub palisz od środka ginąc"
  • procedury funkcyjne szczegółowo np. „wywołujesz stan pożądania, a by to uczynić, zbierasz energię z ziemi poprzez uziemienie własne, nie czerpiąc energii osoby, w której jesteś ani mojej i gdy naładujesz się dość oddajesz ją w formie różowej pary do osoby, zachowując jedynie tyle, by dalej móc działać efektownie i szybko"
  • procedury ewentualnego kopiowania: „każdy Twój klon robi się na poleceni i automatycznie wszystkie słuchają tylko mnie i giną, gdy Ty zginiesz same dokonując autodestrukcji". -procedury ograniczające odsyłanie je do nadawcy, w przypadku larw „gdy ktoś spróbuje Cię odesłać wracasz natychmiast do tej osoby, która tego próbowała dokonać, robiąc dwie swoje dodatkowe kopie"
  • osłabienie odporności (zabezpieczenie, byś miał nad nimi zawsze przewagę) np. „kwas energetyczny niszczy Cię natychmiast"
  • wzmocnienie odporności np. „ogień nie może Ci nic zrobić"

 

Krok 6

Wyraź po prostu chęć, by zaistniał i wydawaj odpowiednie polecenia. Polecenia lepiej mówić na głos, ale nie jest to warunek niezbędny.

 

Parę rad na koniec, do których musisz się stosować

I to tyle. Servitory mogą okazać się bardzo użyteczne w zabawach energetycznych. Nic nie działa na laski tak, jak one nieraz potrafią i co ważne: nie musisz być w stanie energetycznym, by wtedy móc działać skutecznie! Pamiętaj o procedurach autozniszczenia i najlepiej upewniaj się, że już ich nie ma. Przyda się umiejętność widzenia aur więc bardzo i zasadniczo jeśli nie widzisz aur- nie radzę za to się brać. Uważaj: servitor, który uzyska świadomość może zacząć Cię kontrolować! Zniszcz więc koniecznie, gdy tylko to zauważysz lub inaczej: gdy przestanie słuchać poleceń! Wszystko na własne ryzyko jak zawsze praktykujesz. Gdyby ktoś dokonał ingerencji w program servitora też go zniszcz. Możesz dodać parę zabezpieczeń przed modyfikacją, ale jak zawsze, mogą one i tak się okazać nieskuteczne. Wtedy najlepiej nim zrobisz servitora zrób sobie broń astralną. Robi się ją równie łatwo co servitora, ale np. taki miecz nigdy nie odzyska świadomości, bo on tylko jest i ty nim tylko władasz. Nie ma okazji więc nawet. Zrób więc jakiś mieczyk, do ich ewentualnego rozwalania. Różnica jak powtarzam jest taka, że nie programujesz w nim nic, ani procedur autodestrukcji ani nic- ewentualne zabezpieczenie przed ingerencją w formę jego działania i już. I to co uważam za ważne: dobry servitor jest niemal fizycznie widoczny tzn. nawet, jeśli masz kłopoty z widzeniem aur, to jego powinna być wyraźna w miarę- dym zobaczysz w miejscu, gdzie tworzysz servitora. Pozdrawiam i życzę miłej zabawy z astralnymi potworkami/pomocnikami.

Comments   

 
# Rachel 2011-05-04 08:15
nie dawno zrobiłam swojego pierwszego servitora. napisze, że ostatnio dużo czytam na ten temat. postanowiłam go stworzyć. zrobiłam wszystko po kolei. mam świadomość tego, że na efekty trzeba czekać. tylko, że ja nie wiem czy on istnieje. nie mogę go zobaczyć, poczuć. Chciałam się spytać czy są sposoby aby ujrzeć własnego servitora, albo czy są sposoby aby wiedzieć, przekonać się, że on jest tam gdzieś i powoli robi to co mu podświadomie rozkazałam. jestem raczej pesymistką i nie wierzę w coś póki tego nie zobaczę. Pragnę w to wierzyć, że on jest tylko nie umiem. Chciałabym najpierw się przekonać, że stworzyłam servitora. Może ktoś wie jak się przekonać. :<
pozdrawiam.
 
 
# Wampirek 2011-05-08 17:36
Najlepiej przekonać się praktycznie. Można również ćwicząc widzenie aury zobaczyć servitory, ale nie jest to konieczne. Sam używam ich wyłącznie jako wspomaganie przy bioenergoterapi i. Gdy pomagam, zmniejszając objawy lub całkowicie usuwając daną dolegliwość, to jest to najlepszy dowód na ich istnienie. Na stronie masz ćwiczenia widzenia aury fizycznie i intuicyjnie. Poszukaj.
 
 
# Belial 2011-12-25 18:33
Bardzo dużo obowiązkowych rzeczy zostało pominiętych.
Co do długości życia serwitora, nie powinien być dłuższy niż 5 lat.
Serwitor nic nam nie zrobi po odzyskaniu świadomości, jeśli dobrze go traktowaliśmy. Najlepiej zadeklarować mu instrukcję wiecznej miłości do swojego stwórcy. Warto także podczas tworzenia serwitora dodać słowa (tylko kiedy serwitor jest potężny, żyje bardzo długo, i jeśli znamy się na magii)"Odnieś sukces, a obdarzę cię wolnością, zawiedź mnie, a ześle cię do piekielnych otchłani".
Z serwitorem można się także kontaktować, wydając mu rozkazy.
By tego dokonać należy stworzyć bramę astralną między nami a serwitorem. Może początkujący adepci magii tego nie wiedzą, ale nie trzeba umieć wykonywać konkretnych czynności, by nauczyć ich serwitora konkretnych zadań. Przed taką nauką trzeba inwokować owa czynność, lub bóstwo. Chyba za bardzo się rozpisałem ;)