Niefizyczni przyjaciele, a raczej ich brak

Przemyślenia i to, co wiąże się z pojmowaniem życia

Moderatorzy: Brylant, Wisniu

Odpowiedz
axyd
Użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: 2007-05-30, 09:58
Lokalizacja: z wioski

Niefizyczni przyjaciele, a raczej ich brak

Post autor: axyd » 2007-07-11, 12:58

Witam.
Chciałbym zapytać, czy macie jakieś sposoby na porozumiewanie się z aniołami/duchowymi przewodnikami. Ja mam taki problem, że niezależnie jak się staram sie mogę znaleźć z nim(i) kontaktu, a gdy o cos ich proszę (np. o wyciągnięcie z ciała podczas prób oobe) to tak jakby ich wcale nie było. Oczywiście nie jest to sytuacja jednorazowa, bo to się ciągnie już miesiącami, a może nawet latami. Jest to tak mocne, ze nawet zaczynam się czuć całkowicie samotnie (kilka lat temu miałem często tak, że wiedziałem/czułem, ze on jest, a teraz nic :/ )

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2007-07-11, 13:07

Cóż może i są na to metody, ale wg mnie w 99% z nich, albo i stu procentach to, z czym będzie się rozmawiać nie będzie ani aniołem, ani przyjacielem itp. Zawsze odradzam prób kontaktowania się z istotami rzekomo wyższymi, bo nie da się bezwzględnie sprawdzić, czy faktycznie są tym, za co się podają. Gdybym nawet zobaczył coś takiego, to nie uwierzyłbym, że to anioł- wiele razy się zawiodłem w tego typu pozornych wizjach istot wyższych, gdy zadając im serie pytań wychodziło na to, że same nie wiedzą, po co przyszły, czego chcą i jak chcą mi niby pomóc. Wtedy dopiero pojawiała się ich prawdziwa, obrzydliwa postać.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
raistlin
Redaktor
Posty: 239
Rejestracja: 2007-01-23, 21:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: raistlin » 2007-07-12, 21:35

Obrzydliwa postać?? Brzmi jak z filmu SF, albo fantasy. Hmm... Ja czasami mam wrażenie, że coś albo ktoś czyha na mnie i chce czegoś ode mnie. Najczęsciej jest to, gdy jest ciemno itp a ja oglądałem jakiś film. Uznałbym to za swojego rodzaju wyobrażenia, ale siedząc w ezoteryce pewien czas (krótki, ale owocny) myślę, że wszystko jest możliwe i nie można niczego negować. Taki lęk mnie nie paraliżuje oczywiście, gdyż zbieram w sobie od razu energię i siłę myśląc, że mam być silny i w razie potrzeby walczyć. Tym bardziej, że jestem chroniony przez Boga. Cokolwiek każdy może myśleć o tym, ale ja się przekonałem za dużo razy, że Bóg nie daje mnie skrzywdzić. Jest to pewnego rodzaju przyjaźń między nami. Nie chcę tego opisywać szerzej, bo nie jest to wiarygodne dla wielu osób. Ważne, że ja to wiem i czuję, oraz doświadczam. Cieszy mnie to bardzo i czuję się bezpieczny. Chociaż zawsze chcę mieć też swoje własne umiejętności żebym umiał coś samemu zrobić i nie być "cieniasem" :)

pozdrawiam
"Magia jest we krwi i płynie z serca. Ilekroć jej używasz, wkładasz w nią część siebie. Dopiero gdy będziesz gotowy poświęcić siebie i niczego nie otrzymać w zamian, twoja magia podziała"

Mateusz
Redaktor
Posty: 64
Rejestracja: 2007-01-27, 08:20

Post autor: Mateusz » 2007-07-13, 14:55

Wiele osób zadaje pytania - jak skontaktować się z Aniołami. Dlatego wkrótce chcę
napisać o tym arta.
"Nasze myśli to czyste wibracje, spotyka nas to o czym myślimy najbardziej"

Awatar użytkownika
Azird
Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 2007-06-06, 19:14
Lokalizacja: Suwałki
Kontaktowanie:

Post autor: Azird » 2007-07-13, 15:55

Zgadzam sie jak najbardziej z wampirkiem. Mozna probowac z nimi sie kontaktowac ale nigdy nie pozwalajcie im jakis wiekszych problemow przystworzyc. Kiedys sluchalem takich odpowiedzi i gwarantuje z osobistych doswiadczen... ze nie prowadza one do niczego dobrego. Nawet jezeli jest to jakies skuteczne rozwiazanie problemu to walka z sumieniem ( jezeli takowe macie ) jest sporo kara. Nigdy za to nie przybraly obrzydliwej formy... Ale moze to i lepiej - po co sie stresowac.
Pozdrawiam,
Azi.

Awatar użytkownika
raistlin
Redaktor
Posty: 239
Rejestracja: 2007-01-23, 21:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: raistlin » 2007-07-14, 12:52

Wiele osób zadaje pytania - jak skontaktować się z Aniołami. Dlatego wkrótce chcę
napisać o tym arta.
Nie chcę się czepiać, ale nie ma jednego uniwersalnego sposobu na kontaktowanie się z aniołami. Każdy jest dla każdego inny. Anioły to nie są jacyś niewolnicy, którzy przychodzą na wywołanie ich od tak. Chyba, że chcesz artykuł napisać po prostu o tym, że każdy powinien znaleźć swój własny sposób na kontakt z aniołami. Wtedy uznam, że jesteś rzetelny i wiesz co robisz. Bo wywołanie "ze skryptu" anioła jest po prostu mówiąc w skrócie: głupie i nieskuteczne. Ja umiem się kontaktować z nadprzyrodzonymi, ale mam na to swój własny sposób, który na kogo innego by nie zadziałał. (głównie jest to kontakt z Bogiem. Dostaję różne wskazówki spontanicznie itp, bardzo dobra sprawa)

Zastanów się Mateuszu zatem, czy to co piszesz nie będzie głupie i pozbawione sensu. Tutaj bardzo łatwo przekroczyć granicę zdrowego rozsądku a wtedy cały artykuł będzie fajną bajeczką. Dlatego proponuję, żebyś rozważył dokładnie co masz napisać.
Nie czuj się urażony, po prostu nie da się napisać artykułu "10 sposobów na kontakt z aniołami). Wiem co mówię.

pozdrawiam
"Magia jest we krwi i płynie z serca. Ilekroć jej używasz, wkładasz w nią część siebie. Dopiero gdy będziesz gotowy poświęcić siebie i niczego nie otrzymać w zamian, twoja magia podziała"

Mateusz
Redaktor
Posty: 64
Rejestracja: 2007-01-27, 08:20

Post autor: Mateusz » 2007-07-14, 13:43

Kolejny zarozumiały, pyszałkowaty Redaktor... Drogi Czeladniku ... jakbyś chciał wiedzieć Anioły zostały stworzone po to, aby nam pomagały. Stworzone zostały jako nasi przyajciele i pomocnicy. My Synowie Boga możemy ich prosić o pomoc. A jeżeli chodzi o kontakty z aniołami, to w wielkim skrócie: w wielkim skupieniu, po wyciszeniu myśli, możemy je prosić o coś na czym nam zależy - nie dla zabawy ! Można się z nimi porozumiewać prosząc je głośno aby dawały znaki, sygnały oraz można się z nimi porozumiewać pisząc listy itp.
"Nasze myśli to czyste wibracje, spotyka nas to o czym myślimy najbardziej"

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2007-07-14, 14:06

Jak zwykle w takich sytuacjach apeluję o jakąś niepodważalną w miarę metodę, która naprawdę może dawać przypuszczenia, że to faktycznie "były anioły, a nie jakieś inne, pomniejsze istoty neutralne lub pozytywne" albo, ze chociaż nie były pozytywne. Artykuł umieszczę na stronie tak czy inaczej, bo może być użyteczny nawet, jeśli to anioły nie będą. Raistlin: sporo racji w tym, że jedna metoda dobra dla wszystkich nie będzie, ale jednej rzeczy oboje wg mnie nie uwzględniliście: większość aniołów z tego, co mi wiadomo zwyczajnie sama przychodzi, jeśli uzna to za konieczne- to nie my więc ich wzywamy, tylko oni się decydują na przyjście. Halkiew jak twierdzi czasami miał takie wizyty i jeśli wierzyć, że to faktycznie były anioły to były one raczej leniwe, a nie pomocne np. mówiąc mu, co by można było dla kogoś zrobić. Zawsze im na to odpowiadał "no ok, to czemu same tego nie zrobicie?"... :lol: Tyle w tej kwestii. Mateuszu, Raistlinie- trochę więcej spokoju w sercu, bo za bardzo unieśliście się obaj. Proszę i apeluję o zachowanie poziomu wypowiedzi- teoretycznie i praktycznie tworzycie tą samą stronę, więc przyświeca wam ten sam cel- dawanie innym.

Pozdrawiam.

Mateusz
Redaktor
Posty: 64
Rejestracja: 2007-01-27, 08:20

Post autor: Mateusz » 2007-07-14, 16:34

Drogi Wampireq 1 raz się z Tobą nie zgodze ... Anioły są leniwe, jeżeli się je lekceważy i bawi się nimi dla zabawy ... Ale w przypadku gdy pomoc jest potrzebna i nie lekceważy się ich to One przychodza z pomoca.

Moze i sie nieco unioslem ale nie pozwole aby Raistlin na mnie najezdzal.
"Nasze myśli to czyste wibracje, spotyka nas to o czym myślimy najbardziej"

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2007-07-14, 17:46

A z moich doświadczeń, bo tylko w jednym swoim przypadku wierzę, że miałem kontakt z aniołem lub opiekunem, one faktycznie są leniwe w kontekście tego, że prosisz, ale z reguły tego nie zrobią. Mi pomogły prawdopodobnie (nie mam jak tego sprawdzić, dlatego prawdopodobnie) raz (czy raczej jeden z nich), gdy jako jeszcze dziecko byłem opętany i nie znałem się na ezoteryce i nieświadomy tego, co się ze mną dzieje nie umiałem się bronić przed demonem, który już przejął kontrolę nad moim ciałem i odebrał mi świadomość (był silny, jak na demona- rzadko takie mocne się trafia, nawet bardzo). Wtedy dostałem skądś pomoc i udało mi się wyzwolić. Nie zmienia to faktu, że wiele razy mimo, że o pomoc prosiłem takowej nie dostawałem- pewnie głównie z tego powodu, że bardziej rozwinąłem się robiąc to sam. Skoro sądzisz, że anioły Ci pomogą, gdy tylko poprosisz, to (wybacz moją bezczelność) czemu nie udało Ci się w sprawie tej dziewczyny, co nie tak dawno nawet na forum pisałeś, że Ci się podoba i w ogóle? To tak tytułem ich "nieleniwości".

Pozdrawiam i dalej apeluję o spokój.

PS Ten zarzut pod koniec nie miał być bynajmniej po to, by próbować bronić swojego zdania- raczej po to, byś mi dał odpowiedź, dlaczego mogło tak się stać, jeśli wiesz.

Awatar użytkownika
raistlin
Redaktor
Posty: 239
Rejestracja: 2007-01-23, 21:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: raistlin » 2007-07-14, 20:28

Moze i sie nieco unioslem ale nie pozwole aby Raistlin na mnie najezdzal.
Wytykam Ci Twoje błędy. Są to podstawowe, przedszkolne błędy. Jak można wymyślić technikę, która rzekomo pozwoli na kontakty z aniołami??!! Nie widzisz tutaj żadnej nieprawidłowości? Wiesz... Prawda jest taka, że niewiadomo jakiej techniki byś nie użył, to anioł jak nie będzie chciał to i tak nie przyjdzie. Są to w pełni wolne istoty i do pomocy nam wystarczy im niekiedy nasza zwykła prośba. Więc każda technika jaką napiszesz, "umożliwiającą" kontakty z aniołami uznam za bzdurę i jestem pewien, że wielu forumowiczów również.
Co do kontaktów z innymi istotami (często złymi, niższymi i nieco innej kategorii) można się dużo łatwiej kontaktować, gdyż można nimi zawładnąć, zakląć je w przedmioty itp. Ja kiedyś zakląłem w kostur pewną istotę. Za każdym razem ręka mrowi gdy dotyka się drzewca. Chyba od energii. Niemniej jest to mało ciekawy aspekt, więc nie interesuje mnie panowanie nad niższymi istotami.

Podsumowując, lepiej się zastanów dobrze co chcesz napisać zanim to zrobisz... A jeszcze lepiej jak Wampirek sprawdzi Twoje wypociny przed umieszczeniem na transmisji, żeby nie obniżyć przypadkowo poziomu forum. (Bo przecież tego nie chcemy, prawda??!!)
Kolejny zarozumiały, pyszałkowaty Redaktor
Napisałem żebyś nie czuł się urażony tym co napisałem. Nie był to atak wymierzony w Ciebie jako w osobę, ale po prostu chciałem Ci ukazać bezsensowność Twojego przedsięwzięcia jakim jest pisanie artykułu, który obniży poziom forum, gdyż w założeniach już będzie nieskuteczny. Chyba, że Twój art będzie następującej treści:
"Do przywołania anioła wystarczy czyste serce i szczera intencja, że się go potrzebuje" Jednak to bardziej pasuje jako cytat dnia na transmisji, niż jako pełnowartościowy artykuł. :mrgreen:
Mateuszu, Raistlinie- trochę więcej spokoju w sercu, bo za bardzo unieśliście się obaj.
Mateusz może się uniósł, ale ja po prostu chcę wytknąć błędy rzeczowe jakie nasz kolega po fachu robi. Skoro coś wiem, to czemu mam się nie podzielić informacjami. Może i fakt, że zrobiłem to nieco cynicznie, ale po prostu to bardziej trafia do ludzi. ;-)
przyświeca wam ten sam cel- dawanie innym
Chyba jednak z Mateuszem do tego celu zmierzamy zupełnie innymi ścieżkami...


Na zakończenie: Mateuszu nie unoś się, zostaw tą energię na coś bardziej pożytecznego. Np na bajerowanie lasek. Po artykułach na transmisji widzę, że bardzo Ci to zaprząta głowę. Może warto poderwać jakąś "kolejną", zamiast robić mi wyrzuty?! hehe :]

pozdrawiam
"Magia jest we krwi i płynie z serca. Ilekroć jej używasz, wkładasz w nią część siebie. Dopiero gdy będziesz gotowy poświęcić siebie i niczego nie otrzymać w zamian, twoja magia podziała"

Mateusz
Redaktor
Posty: 64
Rejestracja: 2007-01-27, 08:20

Post autor: Mateusz » 2007-07-15, 03:49

A żebyś wiedział, właśnie wróciłem z klubu i ... :D
"Nasze myśli to czyste wibracje, spotyka nas to o czym myślimy najbardziej"

Awatar użytkownika
raistlin
Redaktor
Posty: 239
Rejestracja: 2007-01-23, 21:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: raistlin » 2007-07-19, 15:18

A żebyś wiedział, właśnie wróciłem z klubu i ... :D
Moje gratulacje w takim razie
"Magia jest we krwi i płynie z serca. Ilekroć jej używasz, wkładasz w nią część siebie. Dopiero gdy będziesz gotowy poświęcić siebie i niczego nie otrzymać w zamian, twoja magia podziała"

Awatar użytkownika
Gabr
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 2007-03-26, 17:00
Lokalizacja: Mysłowice,ob.Katowic
Kontaktowanie:

Post autor: Gabr » 2007-08-20, 10:10

Wracając do temau. Wiem i umiem to zrobić. Jak? Oczywiście znowu polecam Wtajemniczenie do Hermetyzmu na http://franzbardon.pl . Jak to zrobić jest napisane pod koniec piątego kroku ale radzę robić wszystko po kolei bo bez tego na pewno ci się nie uda.

Powodzenia axyd :-D
[center][b]Niewierzący potyka się o źdźbło trawy, wierzący przenosi góry.[/b][/center]

Awatar użytkownika
spotter
Użytkownik
Posty: 176
Rejestracja: 2007-02-16, 13:15
Lokalizacja: leszno

Post autor: spotter » 2007-09-22, 12:11

Z wlasnegodoswiadczenia wiem zeniewszyscy majaprzewodnikow duchowych.Mi udalo sie skontaktowac ze swoim dzieki temu ze zahipnotyzowalem osobe ktora tez go ma(pisanie automatyczne).robilem to samo z osoba ktora nie ma przewodnika i sie nie udalo.zeby bylo jasne- nie jestem pewnien na 100% ze to przewodnik ale narazie sie nie zawiodlem i jestem sceptyczny.na pytanie dlaczego mam przewodnika a ktos inny nie, odpowiedzial "bo chciales tego"

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2007-09-22, 18:20

Być może to też tak, jak z opiekunami niektórymi: moja dziewczyna dostała opiekuna, a ja nie. Na pytanie, czemu ja nie dostałem, odpowiedź była taka, że ja sam sobie radzę ze wszystkim i nie potrzebuję go. Nie ulega wątpliwości, że jej opiekun jej pomógł. Opiekun ma tutaj pewnie nieco inne znaczenie, niż w kontekście większości osób- nie jest to istota o NAPRAWDĘ niesamowitych możliwościach, ale faktycznie pilnuje Ciebie mimo, że nie zawsze sobie radzi... Chociaż kto wie.. może to o takich opiekunach mówi się w tych wszystkich przekazach ezoterycznych? Co do pisania automatycznego: nie zawsze mu ufam, ale czasem FAKTY w nim wychodzące są zadziwiające.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
spotter
Użytkownik
Posty: 176
Rejestracja: 2007-02-16, 13:15
Lokalizacja: leszno

Post autor: spotter » 2007-10-06, 17:50

Z moich informacji wiem ze moj przewodnik byl kiedys czlowiekiem.Udalo mi sie nwet go zobaczyc gdy raz zamknalem oczy pokazal mi sie jako gwiazda na czarnym tle.Przewodnik raczej nie powe ci co masz robic to jakby obserwator ktory wtraca sie wtedy gdy jest potrzebny lub naprowadzi na wlasciwy tor- to jest takie moje subiektywne zdanie

Awatar użytkownika
Brylant
Użytkownik
Posty: 301
Rejestracja: 2007-12-26, 00:17
Lokalizacja: Swornegacie
Kontaktowanie:

Post autor: Brylant » 2008-03-05, 22:20

raistlin pisze:Co do kontaktów z innymi istotami (często złymi, niższymi i nieco innej kategorii) można się dużo łatwiej kontaktować, gdyż można nimi zawładnąć, zakląć je w przedmioty itp. Ja kiedyś zakląłem w kostur pewną istotę. Za każdym razem ręka mrowi gdy dotyka się drzewca.
Co masz na myśli pisząc że zakląłeś jakąś istotę? Czy tak zniewolona istota może się uwolnić i Ciebie opętać?
A co do przewodnika, to wg mnie coś/ktoś taki istnieje- wszystkie religie mówią o jakichś opiekunach, duszkach, aniołach. A co do kontaktu z nimi to uważam, że nie powinno sie ich natrętnie ''molestować'' i po prostu dać im spokój. Sami sie pojawią kiedy będą uważali że muszą.
Nie chowaj nienawiści po wieczne czasy, Ty [color=red][you][/color], który sam nie jesteś wieczny...
''Lepiej milczeć i być uważanym za głupca, niż sie odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości''

Awatar użytkownika
Konstans
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 2009-02-26, 11:14
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Niefizyczni przyjaciele, a raczej ich brak

Post autor: Konstans » 2011-08-26, 19:41

Miałam sen niedawno: Jacyś ludzie chodzili po moim domu i oburzona zapytałam co oni tutaj robią. Podchodzi do mnie facet i mówi: Jestem Twoim stryjem Staszkiem". Miałabym stryjka gdyby zył, a zmarł gdy był malutkim dzieckiem - jak się okazało po moim "śledztwie" to było dziwne, nie mam pojęcia do tej pory w jakim celu pokazał mi się we śnie. Poza tym często sni mi sie mój dziadek, który zmarł w 2005 roku. Raz pytałam go bardzo namolnie, by powiedział mi : JAK TAM JEST, ale wymijająco odpowiedział w taki sposób, jakby w cale nie było TAM fajnie..
Gdy proszę o jakieś względy, nigdy mi nikt nie pomaga; przychodzą nie proszeni...;)
Zamiast walczyć z ciemnością, zapal światło

Odpowiedz