Po seansie hipnozy - pytania - zamet w glowie...

To, co nie pasuje do pozostałych działów.

Moderatorzy: Brylant, Wisniu

Odpowiedz
rak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-02-20, 12:39
Lokalizacja: torun

Po seansie hipnozy - pytania - zamet w glowie...

Post autor: rak » 2008-03-21, 13:31

witam wszystkich ...

kilka dni temu mialem okazje byc zahipnozytywany (podobno) ..wszystko trwalo ponad godzine... hipnoza interesuje sie od dlugiego czasu a to bylo mojej pierwsze bezposrednie spotkanie i tutaj szok i rozczarowanie...a dokladnie...

kiedy osoba mnie wprowadzala (bardzo znany hipnotyzer - celowo nie podaje nazwiska) w stan hipnozy oczy mialem bardzo dlugo otwarte - nic mnie nie swedzialo, niechcialy sie zamknac...wkoncu mialem wrazenie, ze sam je zamkonlem bo juz mialem dosyc wytrzeszczania... po tym zaczelo sie poglebianie - caly czas slyszalem moj dialog wewnetrzny ( komentowal mi wszystko) ciagle mialem wrazenie ze wykonuje wszystko swiadomie... nawet mialem wrazenie widzenia machajacej reki przed zamknietymi oczami, ze niby nic nie widze...pozniej kazano mi wstac..usztywnienie ciala ...wszystko pamietam...twoje cialo jest twarde jak deska kiedy policze od 1 do 3 opadnie do tylu... i oczywisice opadlo sztywne...ale znow mialem wrazenie, ze poprostu zrobilem to swiadomie - a nie balem sie gdyz wiedzialem, ze sa tam ludzie i mnie zlapia... po tym oczywiscie lezalem miedzy krzeslami - most kataleptyczny... wszystko w kolo slyszalem...kazda rozmowe..osob trzecich rowniez...no i moj dialog..odrazu zaczelem sobie przypominac, ze most moze zrobic kazdy nawet bez stanu hipnozy... po chwili podniesiono mnie w gore...polozono mnie na glowach 2 stojacych osob - wiec bylem wysoko nad ziemia... wszystko mialem wrazenie kontrolowac...pozniej dzialy sie inne rzeczy i zostalem wybudzony... bardzo chcialem zostac zahipnotyzowany i teraz niewiem.....

mam teraz kilka pytan a dokladnie :
czy to byl stan hipnozy czy nie?
czy moglem wszystko slyszec z sali - rozmowy ludzi?
czy to ma sie wrazenie, ze sie robi tak jakby swiadomie...??
czy moje oczekiwania byly za bardzo wygorowane przez to ze naczytalem sie o hipozie i co mozna widziec...czuc i uzyskac... wczesniej bylem swiadkiem wielu seansow hipnozy scenicznej ...

naprawde niewiem co mam myslec...
bede wdzieczny za kazdy komentarz ...
pozdr.
rak
Ostatnio zmieniony 2009-01-07, 18:55 przez rak, łącznie zmieniany 1 raz.
/nowy tutaj

Julia
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 2008-02-11, 11:39
Lokalizacja: Jawor

Post autor: Julia » 2008-03-21, 13:45

Nie jesteś jedynym, któremu hipnoza kojarzy się z utratą świadomości ale musisz przyjąć do wiadomości że JEST TO MIT. To że miałeś kontrolę nad tym co robiłeś i że wszystko słyszałeś również nie jest niczym dziwnym.
rak pisze:czy to byl stan hipnozy czy nie?
tak, był to stan hipnozy
rak pisze:czy moje oczekiwania byly za bardzo wygorowane przez to ze naczytalem sie o hipozie i co mozna widziec...czuc i uzyskac... wczesniej bylem swiadkiem wielu seansow hipnozy scenicznej ...
Hipnotyzer osiągnął swój cel. Można oczywiście zrobić o wiele więcej ale w tym wypadku nie było mu to do niczego potrzebne.

adrian233
Użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: 2007-03-24, 22:28
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka

Post autor: adrian233 » 2008-03-21, 16:19

He, ja również potwierdzę, że byłeś w hipnozie. Nie zgodzę się do końca z Julią :). W pełni świadoma tego co się wokół niej dzieje jest osoba wprowadzona w lekki trans, taki w którym był choćby rak, mimo, że świadomy to wykonuje bez sprzecznie to co hipnotyzer chce, oczywiście nie pozwolił by sobie na coś zupełnie nie logicznego. Jednak gdyby był w bardzo głębokim stanie hipnozy, nie powiedział bym, że jest w pełni świadomy, osoba w pełni świadoma nie uprawiała by seksu z powiedzmy krzesłem... W tym momencie jest świadoma, że seks uprawia, ale że z krzesłem i np. odbywa się to na środku ulicy nie.

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2008-03-21, 17:05

No to tutaj ja się nie zgodzę z adrianem- nie wiem, jaka jest Twoja definicja transu lekkiego/głębokiego, ale w mojej osoba może być w pełni świadoma, nie czuć rozluźnienia, w ogóle nie czuć transu, a wykonać to, co wspomniałeś jako przykład rzekomo większych możliwości transu głębokiego bez najmniejszego zawahania. 99% osób wprowadzam w lekki trans, celowo zresztą, a mimo tego widać, jak rozbudowany jest dział z hipnozą sceniczną. To, że głębokość transu wpływa na podatność to jeden z najdłużej utrzymujących się mitów nt. hipnozy, a przy tym najtrudniejszy do "wyplemienia". Ogólna podatność nie wynika z podatności na "odpływanie", rozluźnianie się, czy inne elementy, które z definicji transu "głębokiego" mogą się pojawić. To TYLKO podatność na te elementy i w ogóle nie łączy się z podatnością na tego typu sugestie.
Prywatne wiadomości do mnie z pytaniami i oczekiwanie, że akurat Tobie odpowiem na forum - absolutnie NIE. Dziękuję. Korzystaj z wyszukiwarki, nim o coś zapytasz i jeszcze lepiej: czytaj stronę w pierwszej kolejności.

rak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-02-20, 12:39
Lokalizacja: torun

Post autor: rak » 2008-03-21, 17:18

dzieki za informacje :) kazda sie przyda...
opisze, ze po tym wszystkim co wyzej opisalem polozono mnie w pozycji mostu kataleptycznego i zaczelem miec problemy z zaladkiem a dokladnie skurcze zoladka takie jakie ma sie po imprezie jak sie za duzo wypije :P ...pozniej kiedy juz mnie hipnotyzer uspokoil to mialem straszny glod... taki, ze na kazde pytanie odpowiadalem ze che zjesc... ze jestem glodny...

kiedy zostalem wybudzony wszystko niby bylo ok...ale glod zanikl .. do tego stopnia,ze nic nie jadlem prawie dwa dni... a po tej calej hipnozie spalem w nocy tylko 3h.

ten seans niebyl mily i niebyl spokojny... nie czulem zadnego rozluznienia...
kiedy mialem byc drugi raz hipnotyzowany mialem stres !!! i to ogromny !!!

a po wybudzeniu samym bylem skolowany... :(
/nowy tutaj

adrian233
Użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: 2007-03-24, 22:28
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka

Post autor: adrian233 » 2008-03-21, 17:28

Wszystko jasne, tylko pominąłeś fakt, że ja mówię o stanie w którym dana osoba nie zorientuje się, że robi coś nie tak, będzie to dla niej bardzo zwyczajne.
Więc definicja głębokiego transu jest taka, że świadomość osoby nie analizuje, a przyjmuje sugestie do wiadomości i wykonuje wszystko według wzorca jaki tam ma. Więc lekki trans, też przyjmujesz do wiadomości, ale do momentu aż ktoś ci powie, że krzesło to twój partner z którym będziesz uprawiać seks, zapali się żarówa, bo z krzesłem nie da się uprawiać seksu, bo wstyd, więc tej sugestii się nie przyjmie.
Wiem, że do wielu sugestii nie trzeba głębokiego transu, bo jak widzę determinacje z jaką przystępuje osoba do hipnozy to wiem, że wykona co powiem, bo bardzo tego chce - przypadek raka bardzo podobny.

Ps.
Nie pisałem, że podatność zależy od głębokości transu :) Żeby sprzeczności znów nie było, piszę o specyficznym stanie, w którym jest możliwe, że osoba nie jest świadoma tego co robi. Tzn. jest świadoma, ale ta świadomość może być zakłamaniem, a nie rzeczywistością.
No przynajmniej tak wynika z tego co widziałem i z tego jak twierdzą specjaliści, więc wiem, że to jest możliwe :)

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2008-03-21, 17:49

Wszystko jasne, tylko pominąłeś fakt, że ja mówię o stanie w którym dana osoba nie zorientuje się, że robi coś nie tak, będzie to dla niej bardzo zwyczajne.
Nawet "zabawiając się z krzesłem" jest zorientowana, co robi- tylko nie może tego powstrzymać. Nie będzie to dla niej zwyczajne, ale i tak to zrobi. To nie od tego zależy. Wiele motywów scenicznych robiłem i każdy dokładnie wiedział, co robi, ale nie mógł za bardzo tego powstrzymać. Świadomość nie uciekła. Pytam po każdej tego typu hipnozie, czy była osoba świadoma dokładnie wszystkiego- odpowiedź jest twierdząca.
Więc definicja głębokiego transu jest taka, że świadomość osoby nie analizuje
Ale tutaj akurat analizuje i tak- to, że wykona sugestie wiąrze się z tym, że nie może tego powstrzymać mimo, że jak napisałeś- analizuje. Wiedzieć co się robi, a powstrzymywać się od tego to dwie rozdzielne sprawy.
zapali się żarówa, bo z krzesłem nie da się uprawiać seksu, bo wstyd, więc tej sugestii się nie przyjmie.
Przyjmie.
Żeby sprzeczności znów nie było, piszę o specyficznym stanie, w którym jest możliwe, że osoba nie jest świadoma tego co robi.
Pytałeś aby na pewno kogoś, robiąc hipnozę sceniczną o to, czy te osoby były świadome tego, co robią? Jakoś nigdy nie znalazłem osoby, która bez wyraźnej sugestii o utracie świadomości była by nieświadoma swoich czynów. Robiłem bardzo dużo hipnoz, scenicznych i mniej rozrywkowych, ale jakoś tego efektu nie było.
Tzn. jest świadoma, ale ta świadomość może być zakłamaniem, a nie rzeczywistością.
Jest świadoma, a przykład, który podałeś wyżej, wynika z podświadomego przymuszenia do wykonania sugestii nieświadomego- robi mimowolnie, ale wie dokładnie, co robi. Co to znaczy, że świadomość może być zakłamaniem, a nie rzeczywistością? Te pojęcie jest mało jasne jakoś. Poza tym najpierw piszesz, że "nie jest świadoma tego, co robi", a później (patrz wyodrębnione 2 ostatnie cytaty), że "jest świadoma", to jakie w końcu jest Twoje stanowisko? Moje jest jasne: świadomość jest, póki nie ma sugestii bezpośredniej lub pośredniej o jej utracie- sama z siebie w zasadzie ma nikłe szanse zniknąć, zupełnie przypadkowo.
Nie pisałem, że podatność zależy od głębokości transu :)
To po co wprowadzać głęboko, skoro podatność od tego nie zależy? Jeśli od tego nie zależy, do czego już dawno doszedłem, to i sugestie tak samo się wykonają w "lekkim" i "głębokim" transie. Jeśli więc podatność, a więc REAGOWANIE na sugestie będzie to samo, to dochodzimy do pytania: po co "głęboki" trans w hipnozie scenicznej miałby być? W końcu nie wpłynie na efekty według tego, co tym zdaniem napisałeś. :-)
Prywatne wiadomości do mnie z pytaniami i oczekiwanie, że akurat Tobie odpowiem na forum - absolutnie NIE. Dziękuję. Korzystaj z wyszukiwarki, nim o coś zapytasz i jeszcze lepiej: czytaj stronę w pierwszej kolejności.

adrian233
Użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: 2007-03-24, 22:28
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka

Post autor: adrian233 » 2008-03-21, 19:01

Wampirek co z tobą? pytanie retoryczne...
Wampirek pisze:To po co wprowadzać głęboko, skoro podatność od tego nie zależy? Jeśli od tego nie zależy, do czego już dawno doszedłem, to i sugestie tak samo się wykonają w "lekkim" i "głębokim" transie. Jeśli więc podatność, a więc REAGOWANIE na sugestie będzie to samo, to dochodzimy do pytania: po co "głęboki" trans w hipnozie scenicznej miałby być? W końcu nie wpłynie na efekty według tego, co tym zdaniem napisałeś.
Oglądałeś program Petera Powersa? Jeśli tak, to posłuchaj relacji hipnotyzowanych z tego co czuli gdy byli pod wpływem sugestii.
Wampirek pisze:Jest świadoma, a przykład, który podałeś wyżej, wynika z podświadomego przymuszenia do wykonania sugestii nieświadomego- robi mimowolnie, ale wie dokładnie, co robi. Co to znaczy, że świadomość może być zakłamaniem, a nie rzeczywistością? Te pojęcie jest mało jasne jakoś. Poza tym najpierw piszesz, że "nie jest świadoma tego, co robi", a później (patrz wyodrębnione 2 ostatnie cytaty), że "jest świadoma", to jakie w końcu jest Twoje stanowisko? Moje jest jasne: świadomość jest, póki nie ma sugestii bezpośredniej lub pośredniej o jej utracie- sama z siebie w zasadzie ma nikłe szanse zniknąć, zupełnie przypadkowo.
Przecież moje też jest jasne. Dam na przykładzie to będzie łatwiej zrozumieć... Mówimy do kogoś "policzę do 3 a ty będziesz psem" on odpowiada "spierdalaj". Teraz ta sama osoba jest zahipnotyzowana mówimy że jest psem i nic w tym dziwnego nie widzi, bo jej się wydaje, że tym psem naprawdę jest i co najlepsze jest świadoma tego, że jest psem, ale jest to tylko na daną chwilę normalne. Tylko dlaczego nie w hipnozie psem być osoba nie chciała? bo była bardziej świadoma tego działania, a w hipnozie świadomość jest ograniczona i nie wybiegała na takie aspekty - czy ja rzeczywiście jestem psem? - tylko nim poprostu jestem i nie ważna jest cała reszta. To tak jak z halucynacjami... widzisz coś czego nie ma, jak można mówić wtedy o byciu świadomym w hipnozie? osoba jest pewnie świadoma tego, że widzi coś, ale to jest to właśnie zakłamanie, bo jej się tylko wydaje, że coś jest, bo tego w rzeczywistości nie ma, ale świadoma jest że coś jest... rotfl

Wracając do źródła dyskusji...
Julia pisze:Nie jesteś jedynym, któremu hipnoza kojarzy się z utratą świadomości ale musisz przyjąć do wiadomości że JEST TO MIT.
W pewnym stopniu następuje utrata(ograniczenie) świadomości. Ma to miejsce w szczególnie głębokich stanach hipnozy.

Ps.
Nie odpowiadam już, bo nie widzi mi się pisanie po kilka razy o tym samym :-P

Julia
Użytkownik
Posty: 56
Rejestracja: 2008-02-11, 11:39
Lokalizacja: Jawor

Post autor: Julia » 2008-03-21, 19:25

Chciałam tylko sprostować że mitem jest utrata świadomości przeważnie lub zawsze. Ja też tak kiedyś myślałam i wiem że większości osób hipnoza tak się właśnie kojarzy. Świadomość podczas hipnozy nie jest niczym dziwnym.
Adrian nie wiem czemu tak się uparłeś z tą głębokością hipnozy ;-)

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2008-03-21, 19:57

Jeśli tak, to posłuchaj relacji hipnotyzowanych z tego co czuli gdy byli pod wpływem sugestii.
Wolę się opierać na relacji prawdziwych ludzi w prawdziwym życiu, a nie na relacji osób w zwykłym show telewizyjnym. Słyszałeś relację ludzi po hipnozie u mnie...? :lol: Możemy takimi bezsensownymi argumentami rzucać cały czas. Ja się opieram o swoje, a nie cudze doświadczenia. Inaczej zgodnie z tym, co mi kiedyś powiedział jeden z moich pierwszych nauczycieli hipnozy, do tej pory bym wierzył, że nie jest możliwe dla przykładu wywołanie orgazmu hipnozą, oraz masa innych rzeczy, które zrobiłem sprawdzając, a nie słuchając relacji "autorytetów". Chyba nie dość dokładnie czytałeś, co pisałem- napisałem, że gdy ja robiłem hipnozę to mimo tego, że osoby wiedziały, że jest to efekt sugestii, to nie mogły tego powstrzymać.
Mówimy do kogoś "policzę do 3 a ty będziesz psem"
To jest nielogiczne zdanie na każdym poziomie- czego się spodziewasz.... że osoba przetransformuje swoje ciało w psa? To absurdalne... nie dziw się więc, że tak reagują... Ta sugestia zakłada, że osoba będzie psem, a to znaczy:
-zachowywać się jak pies- co jest możliwe
-wyglądać jak pies, ślinić się jak on, robić siku itp. itd. czyli każdą, biologiczną rzecz jak on, co jest kompletnie głupie

Ten przykład był zupełnie nietrafiony z Twojej strony... :lol:
bo jej się wydaje, że tym psem naprawdę
Tu została użyta sugestia ograniczająca świadomość- zrobiłeś jej halucynację umysłową. To efekt konkretnej sugestii, a nie hipnozy samej w sobie. Mylisz pojęcia wychodzi w tym momencie.
Tylko dlaczego nie w hipnozie psem być osoba nie chciała?
Prawie całą sceniczną hipnozę robię jako efekt sugestii posthipnotycznych- osoba NIE jest w hipnozie, a to wykona. Co Ty na to? :-D
tylko nim poprostu jestem i nie ważna jest cała reszta.
Robiłem zachowywanie się jak pies i osoba wcale mimo, że tak się zachowywała nie była ani trochę przekonana świadomie, że jest psem- to, że wykonała sugestię co innego, a wrażenie tego, że się jest tym, co zasugerowano- co innego. Wyobraź sobie, że ktoś Ci zaknebluje usta, zwiąże ręce i nogi- nie możesz więc robić, czego chcesz. Czy to znaczy, że nie wiesz, co się z Tobą dzieje? Nie. Podświadomość część rzeczy sama kontroluje pod wpływem sugestii, ale nie znaczy to, że osoba choćby na chwilę straciła świadomość, jako skutek stanu transu samego w sobie.
To tak jak z halucynacjami... widzisz coś czego nie ma, jak można mówić wtedy o byciu świadomym w hipnozie?
Osoba wie, że nie jest to prawdziwe- jest tego świadoma. Poza tym, to umysł widzi, nie oczy, co znaczy, że i tak większość tego, co widzisz za pomocą oczu jest i tak sporym uproszczeniem. Oczy tylko przekazują impulsy, ale ich interpretacja odbywa się w umyśle.
pewnym stopniu następuje utrata(ograniczenie) świadomości.
Nie większa, niż ma to miejsce w czasie zwykłego stanu czuwania, gdzie podatność na samo przyjmowanie sugestii jest taka sama. Idąc Twoimi przykładami możemy dojść wręcz do wniosku, że każdy jest nieświadomy, kto dla przykładu ma jakąkolwiek fobię, choroby psychosomatyczne, czy jeszcze inne elementy, jak choćby słabszą pamięć- bo nie korzysta w pełni z tego, co może. Czy tak jest? Chyba odpowiedź jest jasna, że nie, bo wyszłoby, że 99,9% naszego społeczeństwa jest ciągle w transie i nie potrzebują do tego hipnozy, a co więcej: z tego transu nie wychodzi. Osoba doskonale wie, że podana została jej taka i taka sugestia- to jest świadomość w hipnozie, czyli to, że wie, czego wynikiem jest jej działanie PODŚWIADOME mimo, że ŚWIADOMIE może tego nie chcieć.

Pozdro Adrian i nie odpowiadaj, jak Ci się nie widzi, bo mi się nie widzi tłumaczenie tego samego ponownie też. :lol:
Prywatne wiadomości do mnie z pytaniami i oczekiwanie, że akurat Tobie odpowiem na forum - absolutnie NIE. Dziękuję. Korzystaj z wyszukiwarki, nim o coś zapytasz i jeszcze lepiej: czytaj stronę w pierwszej kolejności.

adrian233
Użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: 2007-03-24, 22:28
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka

Post autor: adrian233 » 2008-03-21, 21:10

Wampirek pisze:Tu została użyta sugestia ograniczająca świadomość- zrobiłeś jej halucynację umysłową. To efekt konkretnej sugestii, a nie hipnozy samej w sobie. Mylisz pojęcia wychodzi w tym momencie.
Drażni mnie bardzo jak najpierw wciskasz mi, że mówię iż podatność zależy od stopnia głębokości, a teraz, że mylę pojęcia. Nie mów mi nic o manipulacji, bo cię dorwę i gardło poderżnę... he
A teraz zacytuje wypowiedź jeszcze raz "W pewnym stopniu następuje utrata(ograniczenie) świadomości. Ma to miejsce w szczególnie głębokich stanach hipnozy." Bo doszliśmy do tego o co mi chodzi i o nic więcej. W hipnozie można ograniczyć świadomość, można odwrócić kota ogonem i powiedzieć, ze sam trans tego nie daje... ale kurcze czym jest hipnoza bez sugestii... popadamy w paranoje.

Awatar użytkownika
Wampirek
Administrator
Posty: 2480
Rejestracja: 2007-01-22, 13:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wampirek » 2008-03-21, 22:35

"W pewnym stopniu następuje utrata(ograniczenie) świadomości. Ma to miejsce w szczególnie głębokich stanach hipnozy."
Utrata świadomości NIE JEST determinowana przez głębokość stanu i nie zależy od tego bezpośrednio, a w najlepszym wypadku tylko pośrednio. Patrz przykład niżej.
można odwrócić kota ogonem i powiedzieć, ze sam trans tego nie daje...
Znowu mylisz fakty... Znam osobę, która zeszła na tak niską częstotliwość pracy fal mózgowych, ze było to wręcz wydawać by się mogło niemożliwe, by trzymała świadomość (bo częstotliwość jak w głębokim śnie), a ona była w pełni świadoma. Nie myl proszę ocen od faktów potwierdzonych naukowo- przez urządzenia do badania wykresów eeg. Jest to już fakt naukowy w tym momencie. Utrata świadomości jest tylko MOŻLIWOŚCIĄ do tego rzadką nawet u osób, które w Twojej ocenie wchodzą głęboko w trans, a nie koniecznością.
ale kurcze czym jest hipnoza bez sugestii... popadamy w paranoje.
Mów za siebie, że popadasz... :lol: Czym jest hipnoza magnetyczna...? :lol: Hipnozą bez werbalnego przekazu w najbardziej ekstremalnych formach... Mylisz znowu stan hipnozy vs to, co zostało uzyskane, ale nie jest jednoznaczne z nim w głębokim transie, czyli utrata świadomości. Nie powtarzaj siebie, wmawiając mi, że coś źle z Twoich wypowiedzi zrozumiałem, tylko sam przeczytaj moje dokładnie, bo to, że ograniczyłeś się w ostatniej wypowiedzi do 1 małego cytatu świadczy, że albo nie przeczytałeś tego, co napisałem, albo nie zrozumiałeś, albo odrzuciłeś całkowicie, zanim przeczytałeś.... :lol:
Drażni mnie bardzo jak najpierw wciskasz mi, że mówię iż podatność zależy od stopnia głębokości
A co Ty robisz pisząc, że tylko w głębokim transie wykonane zostaną wspomniane przez Ciebie wyżej sugestie? Jeśli nie wzrasta podatność, to o co chodzi? Czym jest podatność? Tym, na ile osoba potrafi/może/wykona sugestie. Jeśli wg Ciebie w głębokim transie wykona sugestię o byciu psem, a wg Twoich subiekcji nie wykona w płytkim, to wniosek jest niezaprzeczalny: utożsamiasz głębszy trans z większą podatnością. Jeśli nie- podaj mi definicję podatności... :lol: [/code]
Prywatne wiadomości do mnie z pytaniami i oczekiwanie, że akurat Tobie odpowiem na forum - absolutnie NIE. Dziękuję. Korzystaj z wyszukiwarki, nim o coś zapytasz i jeszcze lepiej: czytaj stronę w pierwszej kolejności.

JoaGall24
Posty: 3
Rejestracja: 2014-09-19, 15:57

Re: Po seansie hipnozy - pytania - zamet w glowie...

Post autor: JoaGall24 » 2014-09-25, 11:34

Sama do końca nie jestem przekonana, czy chciałabym to przeżyć .

Moder_20
Posty: 3
Rejestracja: 2014-10-27, 11:17

Re: Po seansie hipnozy - pytania - zamet w glowie...

Post autor: Moder_20 » 2014-10-27, 11:19

A ja chciałbym dosyc ciekawe przezycie nowe doswiadczenia itp :D

Odpowiedz