Naukowcy ze Stanford University pochylili się nad problemem ni mniej, ni więcej, tylko siły woli. Czy takie badania mają sens? O to można by się spierać, zobaczmy jednak, jakie były rezultaty czterech eksperymentów.
Jeśli myślisz o sile woli, jak o czymś, co jest biologicznie ograniczone, jesteś bardziej skłonny do bycia zmęczonym, kiedy rozwiązujesz trudne zadanie. Jednak jeśli masz pojęcie siły woli, której nie można tak łatwo osłabić, możesz iść dalej i dalej
W celu obalenia teorii zorganizowano cztery eksperymenty, podczas których naukowcy sprawdzili i zmanipulowali przekonania uczniów na temat siły woli. Dano im do wykonania męczące zadania, – ci, którzy wierzyli, że siła woli jest zasobem ograniczonym, wykazywali gorszą koncentrację niż osoby, które czuły, że mają nad nią kontrolę. Ba, co więcej – ci z grupy o gorszej koncentracji jedli o 24 procent więcej małowartościowych posiłków typu fast food. Jeden z naukowców, Carol Dweck, powiedział:
Teoria głosząca, że siła woli jest zasobem ograniczonym jest interesująca. Miała jednak niezamierzone konsekwencje. Uczniom, którzy mają problemy z uczeniem się, powiedziano, że ich możliwości skoncentrowania się są ograniczone i potrzebują częstych przerw. Jednak przekonanie, że siła woli nie jest ograniczonym zasobem, sprawia, że ludzie stają się silniejsi w pracy, stawiającej przed nimi wyzwania
Teraz ekipa ze Stanford poprzez propagowanie wyników swego eksperymentu chce pomóc osobom walczącym z nałogiem, roztargnieniem, pokusami, etc. A ja – szczerze mówiąc – nie wiem, czy eksperyment nie jest pewniakiem do przyszłorocznego Anty-Nobla?
Źródło: gadzetomania.pl